Alaric
– Nie mówisz poważnie. – Obserwuję, jak Sage przygotowuje kosz z medykamentami i wypiekami – ofertę pokoju, którą zamierza zabrać do wioski stada. – Nie przy tak wysokim napięciu.
– Właśnie dlatego muszę to zrobić. – Patrzy mi pewnie w oczy. – Eris chce, by widzieli we mnie coś niebezpiecznego, coś, czego należy się bać. Jedynym sposobem, by z tym walczyć, jest pokazanie im, kim naprawdę je






