W mojej piersi toczą walkę duma i strach. Duma z jej cichej odwagi i strach przed tym, jak każą jej za nią zapłacić.
– Odważne słowa. – Uśmiech Victorii ukazuje zęby. – Jak na kogoś, kto nawet nie potrafi się przemienić. Powiedz mi, co dokładnie wnosisz do tej watahy, poza... odrywaniem... naszego Króla od jego obowiązków?
Mój warkot wypełnia pokój, zanim zdążę go powstrzymać. Uśmiech Victorii się






