Sage
"Idealnie!" Iris klaszcze, gdy bez potknięcia wykonuję sekwencję formalnego przywitania. "Teraz naprawdę to potrafisz."
Prostuję się, zaskoczona odkryciem, że utrzymanie odpowiedniej postawy już nie sprawia mi bólu. Kiedy stało się to tak naturalne? Jakby moje ciało w końcu akceptowało swoje miejsce w tych korytarzach.
"Powinnyśmy jeszcze raz przejść przez rodowody terytorium Północy?" – pyt






