Sage
- Naprawdę, Elizabeth, lekarstwo mojej babki byłoby o wiele bardziej odpowiednie - głos Victorii niesie się przez plac treningowy, gdzie właśnie opatruję skręconą kostkę.
Ale zanim zdążę się wycofać, młody wilk, którego leczę, odzywa się. - Wolę leczenie Sage. Jej metody działają lepiej. - Elizabeth spokojnie wytrzymuje zimne spojrzenie Victorii. - A poza tym należy teraz do stada. Sam Król






