– Sage...
– Śmialiście się z tego? Biedna, zepsuta Sage, zbyt bezwilcza, by zrozumieć więź partnerów? Zbyt uszkodzona, by rozpoznać to, co prawdopodobnie widzieli wszyscy inni?
– Nigdy. – Siła jego zaprzeczenia powaliłaby mnie na ziemię, gdybym nie była tak wściekła. – Nigdy bym...
– To dlaczego? – Mój głos się łamie. – Dlaczego trzymałeś to przede mną w tajemnicy? Dlaczego zachowywałeś dystans, s






