Sage
– Pamiętasz, jak to między nami płonęło? – Głos Cassiusa ocieka fałszywą intymnością. – Te noce w Blackthorn, kiedy wymykałaś się do moich komnat...
Przewracam oczami na tę oczywistą próbę sprowokowania mnie. Niech gra w swoje gry – nie dam mu satysfakcji i nie odpowiem.
– Sposób, w jaki tak uroczo błagałaś o mój dotyk – kontynuuje. – Taka namiętność jak na niewinną omegę.
To tak absurdalne,






