Punkt widzenia Leonarda
Choć próbowałem skupić się na swojej szczęśliwej chwili, mroczna magia wiła się wokół mnie, wnikając do mojego umysłu, próbując zniekształcić rzeczywistość, naginając moje myśli. Na obrzeżach mojego pola widzenia kłębiły się cienie, wdzierając się w pęknięcia mojego umysłu. Mój oddech stał się urywany.
„Musimy się skupić” – warknął we mnie Romeo. „Amelia. Partnerka”.
Mój um






