Amelia POV
Bliskość Alfy Leonarda wywoływała w moim umyśle dziwne emocje. I dlaczego pachniał tak wybornie? Jak sosna i przyprawy. Musiałam okiełznać swoje myśli, ponieważ wiedziałam, że to było naturalne. Był Alfą i to tym najsilniejszym. Oczywiście było wiele wilczyc, które on pociągał. A ja byłam tylko jego reproduktorką. Nie wiedziałam, dlaczego zabranie mnie na to wydarzenie charytatywne było






