Amelia POV
Gdy tylko Sylvia wyszła, Alfa Leonardo puścił mnie i odsunął się na wyciągnięcie ręki. Zapatrzyłam się na niego, zastanawiając się nad jego zaborczym zachowaniem i przechwalaniem się tą zupą. Co próbował jej w ten sposób przekazać?
– Czy powinnam już wracać? – zapytałam cichym, ostrożnym głosem.
– Tak – odpowiedział, a jego nos znów przybrał różowy odcień. Potarł go i dodał: – Przyciąg






