Punkt widzenia Marcusa
– To oburzające! – ryknął ojciec. – Jak śmią okazywać brak szacunku Matthew?
Mama głośno szlochała. – Co mam robić, Tommy? – zapytała.
Mój ojciec wziął ją w ramiona i pocałował w skroń. – Nie martw się, Shirley – powiedział do niej kojącym głosem. – Wybieram się tam dziś w nocy.
– Boję się – załkała.
Nie potrafiłem wyobrazić sobie jej żalu. Nie dość, że jej brat nie żył, to






