Trzecioosobowy punkt widzenia
Brandon wytężył bystry wzrok, przeczesując obrzeża Obsydianowego Kła, do których dotarł na północy. Tulił do siebie Theresę. Szczeniak ciągle płakał, a on stawał się coraz bardziej niecierpliwy.
Była tak mała i tak bezbronna, że stanowiła idealną kartę przetargową. Zamierzał zabrać ją do swojej kryjówki w ludzkim mieście, a następnie wymienić na Amelię. Proste. Nie in






