Z perspektywy Amelii
Podróż do domu Szamana przebiegła w ciszy, wypełniona napięciem. Gdy jechaliśmy do jego domu, towarzyszył nam Tristan. Leonardo wydawał się być pochłonięty własnymi myślami, kiedy siedzieliśmy w samochodzie.
Wzięłam jego dłoń w swoją i pocałowałam jego knykcie. – O czym myślisz? – zapytałam.
Westchnął. – Ostatnim razem, gdy udałem się do ruin Riverdale, to było... – Zacisnął z






