Następnego ranka Atena i Xander wyszli razem z gabinetu, oboje promienieli z satysfakcji i tryskali energią.
Tego dnia trzeba było zająć się sprawami dworskimi, więc Xander musiał udać się do pałacu.
Atena odprowadziła Xandera do drzwi. Xander, wciąż niechętny, by ją puścić, trzymał ją za rękę i powiedział: „Zaczekaj na mnie”.
Atena zarumieniła się i delikatnie go popchnęła. „Po prostu już idź”.
„






