Kiedy Kendra usłyszała głos mężczyzny, jej pierwszą reakcją nie była ulga z powodu ratunku, lecz strach.
"Puszczaj mnie." Kendra mocno spoliczkowała mężczyznę, ale ten jeszcze bardziej się rozochocił.
Zdzierał z Kendry ubranie, uśmiechając się lubieżnie. "Od dawna nie pieprzyłem kobiety. Nie sądziłem, że los będzie dla mnie tak łaskawy, przysyłając mi żonę."
"Jestem księżniczką. Puść mnie, jeśli n






