"Bezużyteczni! Wszyscy jesteście bezużyteczni!" - na zaciśniętych pięściach Arthura nabrzmiały żyły, a jego klatka piersiowa gwałtownie unosiła się i opadała. "Zwykły Ray, a wy nie potraficie z nim sobie poradzić. Zaledwie w ciągu pół miesiąca jego oddziały rozrosły się do ponad dziesięciu tysięcy ludzi."
Spojrzenie Arthura omiotło dwór; wszyscy urzędnicy, zarówno cywilni, jak i wojskowi, milczeli






