Atena wygięła wargi w lekkim uśmiechu, a w jej oczach błysnęła przebiegłość. „To nie interwencja; to pomoc”.
Wzięła do ręki pióro i zakreśliła czerwoną kropkę w górnym biegu Wilczej Rzeki. „To są pastwiska Plemienia Czarnego Wiatru.
„W zeszłym miesiącu Północny Chłód obrabował ich z trzystu sztuk bydła i owiec, a najmłodszy syn patriarchy został ciężko ranny.
„Plemię Czarnego Wiatru nienawidzi Pół






