Na okrągłym stole z glinianego czajniczka unosiły się smużki pary. Wznosząca się para zasłaniała skomplikowany wyraz twarzy Henry'ego.
Powiedział: „Rodzina Monsonów nie jest już tym, czym była. Przez te lata łaska cesarska stale malała. Jeśli wkrótce nie opowiemy się po właściwej stronie, matko, czy sądzisz, że nasza rodzina wciąż będzie miała swoje miejsce na dworze?”
Henry mówił z goryczą, pełen






