Gdy Athena spojrzała na niego tymi zimnymi, przenikliwymi oczami, instynktownie cofnął się o krok w panice.
Był jednak asystentem w Ministerstwie Sprawiedliwości, człowiekiem zahartowanym w urzędniczej machinie. W ułamku sekundy ukrył panikę w oczach.
Machnąwszy długim rękawem, Nicolas prychnął zimno. „Kompletne bzdury”.
Rzadko tracił w ten sposób panowanie nad sobą. Zawsze opanowany i powściągliw






