Perspektywa Dylan
Wypuściłam powietrze, które, jak się okazało, wstrzymywałam. Spojrzałam na dyrektora szkoły, czekając na jego polecenie. Kiedy nasze spojrzenia się spotkały, zmarszczyłam brwi i czekałam dalej.
– Musisz nas odprawić, wasza wysokość! – Zwróciłam uwagę na Adriana, który wystąpił nieznacznie naprzód i się odezwał. Czy on powiedział, że powinnam wszystkich odprawić? Że niby ja?!
–






