Perspektywa Dylana
Mój dzień był niezwykle trudny. Musiałam nie tylko zmierzyć się z dość trudnymi zadaniami szkolnymi, czego nawiasem mówiąc nie robiłam od miesięcy, ale także użerać się zarówno z ludźmi, jak i likanami, którzy z lewej i prawej zasypywali mnie pytaniami o króla i życie w pałacu.
Każde pojedyncze pytanie tak gładko spływało z ust ludzi, że było oczywiste, iż nie mieli bladego poję






