languageJęzyk
Strona główna/Dominujący/Ojciec/Rozdział 05: Dzielenie się na troska

Rozdział 05: Dzielenie się na troska

Autor: Winston. W29 maj 2025

Zie

Kiedy się obudziłem, była już siódma rano. Kiedy otworzyłem oczy, zobaczyłem pogodną twarz Asha; wciąż spał twardo, a jego dłonie były ciasno oplecione wokół mojego ciała. Jego uścisk był tak przyjemny, że nie chciałem go opuszczać, ale musiałem jeszcze przygotować nasze śniadanie. Powoli usunąłem dłoń Asha i zastąpiłem swoje ciało leżącą obok niego poduszką. Kiedy upewniłem się, że Ashton wciąż smacznie śpi, powoli poszedłem do łazienki i wziąłem zimny prysznic najszybciej, jak mogłem.

Po wzięciu prysznica poszedłem do salonu i usiadłem na kanapie, łapiąc za komórkę i wybierając numer Rexa. Musiałem z nim o czymś porozmawiać i miałem nadzieję, że postępuję słusznie.

– Siema, stary – przywitał się Rex po drugiej stronie.

– Masz kogoś u siebie? – zapytałem, słysząc w słuchawce cichy jęk. Wydawało się, że Rex jest zajęty czymś innym.

– Ah, taa. Po co dzwonisz? Potrzebujesz pomocy czy coś? Jestem w trakcie pieprzenia niezłego tyłka pewnego kolesia – odparł, pojękując między słowami. Na moich ustach wykwitł uśmieszek; nie mogłem się powstrzymać, choć i tak mnie nie widział.

– Cóż, myślę, że nie jesteś już zainteresowany facetem, o którego odebranie prosiłeś mnie wczoraj. Chcę tylko, żebyś wiedział, że ja go chcę – powiedziałem stanowczo. Usłyszałem w słuchawce jego przekleństwa i przez sekundę myślałem, że przeklina mnie, ale potem usłyszałem głośny warkot bólu. Zaśmiałem się tylko na myśl, że mój kuzyn brutalnie rżnie jakiegoś faceta, rozmawiając przez telefon.

– Kurwa, no jasne, stary. Możesz go teraz wziąć, ja go po prostu wyrucham dziś wieczorem – odparł żartobliwie. Nie wiem dlaczego, ale na te słowa serce zabiło mi mocniej z niepokoju.

– Kurwa, stary! Powiedziałem, że go chcę. Wiesz, że się nie dzielę, prawda? – powiedziałem gniewnym tonem, ale Rex zdawał się tego nie zauważać, bo usłyszałem w słuchawce jego śmiech.

– Kurwa! Oż, kurwa mać! – To były ostatnie słowa, jakie usłyszałem od Rexa. Co do kurwy, upuścił telefon? Skurwiel. Odłożyłem telefon na stół i poszedłem do kuchni przygotować nasze śniadanie.

Ugotowanie i przygotowanie jedzenia zajęło mi półtorej godziny. Położyłem wszystko na miniaturowym stoliku i delikatnie wróciłem do sypialni. Kiedy otworzyłem drzwi, Ashton nadal twardo spał. Nie mogłem powstrzymać uśmiechu, patrząc, jak mocno ściska poduszkę, wciąż nieświadomy, że to już nie moje ciało.

Postawiłem jedzenie na stoliku i usiadłem na łóżku. Przesunąłem dłonią po jego bardzo gładkim policzku i delikatnie go pogłaskałem. Nie mogłem oderwać od niego wzroku; jego twarz uzależniała tak bardzo, że nie chciałem, by zniknął mi z oczu. Nienawidziłem tego robić, ale musiałem go obudzić, w przeciwnym razie przegapi śniadanie, a nie chciałem, by mój wysiłek włożony w ugotowanie tych przepysznych potraw poszedł na marne.

– Hej skarbie, obudź się. Śniadanie gotowe – powiedziałem cicho, ale on tylko delikatnie wzruszył ramieniem. Czuło poklepałem go po ramieniu, by zwrócić jego uwagę. Po chwili otworzył oczy i uśmiechnął się na mój widok. Nie mogłem przestać myśleć o pocałunku, do którego doszło między nami zeszłej nocy. Przysięgam, że to był najlepszy pocałunek, jakiego kiedykolwiek zasmakowałem w całym moim życiu.

– Zie? – Ash potrząsnął mnie za ramię, by zwrócić moją uwagę, więc natychmiast wyrwałem się z transu. Byłem tak pochłonięty myślą o całowaniu jego ust i wdychaniu jego porannego oddechu, że nie zauważyłem, kiedy odpłynąłem. Potrząsnąłem głową i nieśmiało uśmiechnąłem się do niego.

– Śniadanie gotowe – powiedziałem, zdejmując jedzenie ze stolika i kładąc je na łóżku obok niego. Tak! Co powiesz na śniadanie do łóżka? Założę się, że to romantyczne i mam nadzieję, że on również uzna to za romantyczne.

– Hmm, jedzenie pachnie wspaniale, dziękuję ci, Zie. – Nie mogłem powstrzymać uśmiechu na jego uwagę; nie wiem dlaczego, ale poczułem się z siebie bardzo dumny. Uśmiechałem się przez cały czas, gdy jedliśmy. Teraz już nie żałowałem, że odwołałem moje dzisiejsze spotkanie z redaktorami o siódmej trzydzieści, tylko po to, by gotować i towarzyszyć Ashowi tutaj, w moim apartamencie.

Byliśmy w trakcie jedzenia, kiedy zauważyłem, że wierci się, jakby coś go trapiło.

– O czym myślisz, Ash? – zapytałem łagodnym głosem, starając się go pocieszyć, choć nie wiedziałem, o czym myśli. Na początku wahał się z odpowiedzią, ale kiedy obdarzyłem go pokrzepiającym uśmiechem, westchnął i skinął głową, jakby uświadomił sobie, że nie ma nic złego w tym, by powiedzieć mi o rzeczach, które go niepokoją.

– Zastanawiałem się tylko, gdzie mógłbym znaleźć pracę i tanie mieszkanie – odpowiedział smutnym głosem. Nie mogłem nie poczuć smutku z powodu jego sytuacji, ale starałem się ze wszystkich sił nie okazywać mu litości, bo wiedziałem, że to ostatnia rzecz, jakiej teraz potrzebuje.

– Mogę ci w tym pomóc, Ash, ale najpierw chcę wiedzieć, dlaczego uciekłeś z domu. Co jeśli twoi rodzice już cię szukają? Muszą być teraz zaniepokojeni – powiedziałem mu. Z jakiegoś nieznanego mi powodu zacisnął zęby, jakby był na granicy gniewu, ale jednocześnie próbował powstrzymać emocje.

– M-moi r-rodzice mnie wyrzucili – wyznał. Co do kurwy? Rodzice go wyrzucili? Jacy rodzice przy zdrowych zmysłach wyrzucają swoje dzieci z domu? Do kurwy nędzy, był taki młody i trudno byłoby mu stawić czoła światu bez odpowiednich wskazówek. Jego rodzice są chorzy.

– Przyłapali mnie i Seba na byciu ze sobą intymnie. A-ale to dobrze, że ojciec tylko mnie wyrzucił, przynajmniej nie zranił mnie fizycznie. – Nie mogłem zrobić nic innego, jak tylko przytulić go, gdy łzy powoli spływały z jego oczu.

Pieprzyć tych homofobów; to oni są powodem, dla którego ludzie boją się pokazać, kim są. Mówią, że wszystko, co sprzeczne z normami, jest złe, ale seksualność nie jest czymś, do czego można kogoś zmusić. Nie da się wymusić uczuć.

– Hej, wszystko będzie dobrze, skarbie – powiedziałem, pocieszając go i delikatnie gładząc po plecach. Nie ma mowy, żebym go teraz odprawił. Wiem, że znamy się bardzo krótko, ale pragnę poznać go bliżej.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 6: Rozdział 05: Dzielenie się na troska - Ojciec | StoriesNook