Ashton
Po około półgodzinnej jeździe w końcu dotarłem do domu Uno; to ogromny, trzypiętrowy budynek. Natychmiast wysiadłem z samochodu i podszedłem do frontowej bramy. Nie zadawałem sobie trudu, by odpowiadać na ostatnią wiadomość Uno, po prostu nacisnąłem dzwonek. Po chwili drzwi się otworzyły i zobaczyłem, jak Uno wychodzi z domu, posyłając mi słodki uśmiech. Nie miał na sobie koszulki, co, jak






