languageJęzyk
Strona główna/Dominujący/Ojciec/Rozdział 1: Wykopany

Rozdział 1: Wykopany

Autor: Winston. W29 maj 2025

Ashton

– Wynoś się stąd, Ashton. Nigdy cię nie zaakceptuję, nie mam syna geja! – wrzasnął mój ojciec, a ja niemal z trudem zbierałem wyrzucone ubrania, którymi we mnie rzucał. Moja mama nie mogła nic zrobić, tylko patrzeć na tragedię, która mnie spotkała. Powstrzymywałem łzy, by nie popłynęły, lecz ból w klatce piersiowej był tak wielki, że nie mogłem powstrzymać płaczu. Tata właśnie wyrzucił mnie z domu, a ja nie wiem, dokąd mam teraz pójść. Mam dopiero siedemnaście lat i właśnie skończyłem gimnazjum, więc na pewno nie znajdę pracy, by się utrzymać.

– Tato, proszę – błagałem, ale on po prostu dalej wyrzucał moje ubrania. Zbierałem wszystkie rzucane przez niego rzeczy i wkładałem je do torby.

– Wynoś się, Ashton. Będziesz mógł tu wrócić tylko wtedy, gdy przestaniesz być gejem – krzyknął na mnie tata i zatrzasnął drzwi. Zapukałem kilka razy, ale wygląda na to, że są głusi, nie otworzą ich. Siedzę na schodach z twarzą w dłoniach, czując się zdradzony przez rodziców i pokonany. Jak mogli mi to zrobić? Jak zdołali wyrzucić własne dziecko z domu? Może już ich nie obchodzę.

Wyciągnąłem komórkę i zadzwoniłem do Seba, uśmiechając się gorzko, czekając, aż odbierze. Seb był powodem, dla którego rodzice mnie wyrzucili, bo zobaczyli, jak czciłem jego ciało, jakby był jakimś greckim bogiem.

Po chwili Seb odebrał.

– Aahhh, kurwa. – Marszczę brwi, słysząc głos w słuchawce. Ten głos nie należał do Seba, to był głos kobiety, która wydawała się być w samym środku intensywnego stosunku. Jedyne, co słyszałem, to jęcząca w słuchawce dziewczyna.

– Co jest, kurwa, Seb! – krzyknąłem do słuchawki, choć wiedziałem, że mnie nie usłyszy. Co za pech, dokąd mam teraz pójść? Nie mogę już liczyć na to, że Seb da mi schronienie, bo oczywiście świetnie się bawi z kobietą, którą chyba też poznał na alterze.

– Szlag! – przekląłem, zgrzytając zębami z frustracji. Westchnąłem ciężko, próbując wymyślić jakieś możliwe rozwiązania dla tego bagna, w którym się znalazłem. Jebać ich wszystkich! Jebać Seba i jebać moich rodziców za to, że mnie nie zaakceptowali.

Chwila ciszy spowiła otoczenie, gdy nagle mój telefon zapiszczał, ktoś napisał do mnie na Twitterze. I jak na zawołanie, wpadł mi do głowy genialny pomysł. Pomyślałem, że po prostu opublikuję post na moim koncie na Twitterze, by ktoś pozwolił mi przespać się w swoim domu przez jedną noc, a w zamian będzie mógł mnie mieć. Ale co z następnymi dniami? Mam wprawdzie jakieś oszczędności, ale jeśli wynajmę pokój w akademiku lub mieszkanie, może mi już nie starczyć na jedzenie. Boję się, nie chcę opuszczać tego domu, mieszkam tu przez całe życie.

Po prostu siedziałem na schodach, cicho płacząc, gdy drzwi znów się otworzyły i pojawiła się moja mama. Przytuliła mnie i wręczyła mi trochę pieniędzy.

– Uciekaj, Ash. Twój tata jest teraz naprawdę zły, boję się, że zrobi ci coś złego, jeśli dowie się, że wciąż tu jesteś – powiedziała ze łzami w oczach i delikatnie mnie popchnęła. Nienawidzę tego uczucia, gdy własna matka wypycha mnie z domu, ale nie mam wyboru. Mojej seksualności nie da się naprawić, bo po pierwsze nie ma we mnie nic złego, taki już jestem.

Spojrzałem na nasz dom po raz ostatni. Zgaduję, że to będzie ostatni raz, kiedy widzę ten dom, w którym spędziłem większość moich szczęśliwych chwil, ponieważ bez względu na to, co zrobię, wiem, że nigdy się nie zmienię. Moja rodzina mnie odrzuciła. Jestem teraz zdany tylko na siebie. To nie moja wina, że taki jestem, prawda? My tego nie wybieraliśmy.

Wygląda na to, że nie mam innego wyjścia, jak tylko poprosić o pomoc na moim koncie alter. Potrzebuję schronienia, chociażby na tę jedną noc. Wyciągnąłem komórkę, natychmiast otworzyłem aplikację Twittera i napisałem tweeta.

...

@ashtonxxx

„Hej! Kto nie śpi? Potrzebuję tylko miejsca na nocleg na dzisiejszą noc. W okolicach Harbor, możecie zrobić ze mną, co zechcecie. Piszcie w DM, jeśli wchodzicie w to.”

Zie

Tak jak się spodziewałem, banda napalonych facetów składa mi nieprzyzwoite propozycje. Ale odrzuciłem wszystkie ich oferty, ponieważ moje ciało jest zbyt zmęczone, by w ogóle chodzić. Jeden z modeli wycofał się przed rozpoczęciem pokazu i zapytano mnie, czy mogę zaprezentować na wybiegu jeszcze jedną bieliznę, na co z chęcią przystałem. Uwielbiam być modelem bielizny, ponieważ to takie wyzwalające uczucie, gdy widzę głodne i pełne pożądania spojrzenia, jakimi obrzuca mnie publiczność, jakby mieli zemdleć, gdybym pokazał im więcej ciała. Krzyczeli nawet, żebym zdjął te kuse slipy, które miałem na sobie wcześniej.

Odkąd byłem młody, marzyłem o zostaniu gwiazdą porno, nie wiem dlaczego, ale czułem, że to moje powołanie. Ale oczywiście, ponieważ znajdowałem się w kraju, w którym prostytucja była nielegalna, nie podjąłem się tej pracy, za to mam konto alter na Twitterze, na którym zamieszczam swoje zdjęcia tylko w bokserkach, a czasami całkowicie nago, z twarzą zasłoniętą naklejką, aby ukryć swoją tożsamość. Odważyłem się nawet zamieścić wideo, na którym się onanizuję, i wszystkim się to spodobało, błagali mnie nawet, bym wstawiał więcej takich nagrań.

– Jedziesz do domu, Zie? – zapytał Jowem, gdy miałem właśnie wsiąść do samochodu. Zagryzał wargi, jakby mnie uwodził, ale ja tylko uśmiechnąłem się pod nosem. Jest seksowny i gorący, ale nie w moim typie. Jak na mój gust jest zbyt męski, chociaż wiem, że jest bottomem. Oferował mi swoje ciało tak wiele razy, że straciłem rachubę, w końcu uległem, ale to był tylko lód i nic więcej, a teraz ciągle mnie zamęcza, żebym go wyruchał, czego zawsze odmawiałem.

– Ah, tak, pokaz bardzo mnie zmęczył – powiedziałem monotonnym głosem, żeby dać mu znać, że nie mam ochoty z nim rozmawiać.

– Um, ktoś cię odbiera? Chcesz się ze mną przejechać? – zasugerował, ale ja tylko uśmiechnąłem się do niego i powoli pokręciłem głową, odrzucając jego propozycję. Czy on jest ślepy? Mój samochód stoi tuż obok mnie.

– Dziękuję za wspaniałomyślną propozycję, Jowem, ale przyjechałem swoim samochodem – odpowiedziałem i otworzyłem drzwi auta. Nie czekałem na jego reakcję i od razu wsiadłem do samochodu, gdzie czekał na mnie Stuart – mój kierowca. Cóż, Stuart tak naprawdę nie jest moim kierowcą, jest agentem specjalnym z PMA, a ja zatrudniłem go jako szefa mojej ochrony. Poza tym, że jestem modelem bielizny, jestem także dyrektorem generalnym Mendez Publishing Inc.

– Do penthouse'u, Stuart – powiedziałem, gdy tylko wsiadłem do auta. On tylko skinął głową i natychmiast uruchomił silnik.

Byliśmy już w połowie drogi, kiedy zaczął robić się korek, więc natychmiast kazałem Stuartowi poszukać alternatywnej trasy, żebyśmy mogli łatwiej dotrzeć do penthouse'u. Chwilę później samochód skręcił, a ja zauważyłem znak przy drodze z napisem „Droga jednokierunkowa”. Oparłem głowę o zagłówek fotela i zamknąłem oczy, żeby się zdrzemnąć.

Nagle obudziłem się, gdy poczułem serię wibracji z mojej kieszeni. Natychmiast wyciągnąłem komórkę i w zakładce powiadomień pojawiło się mnóstwo e-maili. Otwierałem maile jeden po drugim, pomijałem te mniej ważne i skupiłem się na istotnych wiadomościach.

Zanim skończyłem sprawdzać maile, minęła prawie godzina. Miałem już z powrotem schować komórkę do kieszeni, kiedy przypomniałem sobie o moim koncie alter na Twitterze. Pospiesznie otworzyłem zakładkę Twittera i zalogowałem się na swoje konto.

Jak zwykle pierwszym tweetem, na który się natknąłem, był wątek pełen zdjęć topless i amatorskich filmików porno. Przeczytałem pierwszy wpis, który pojawił się na ekranie mojej komórki; to był tweet z konta alter o nazwie @ashtonxxx.

@ashtonxxx

„Hej! Kto nie śpi? Potrzebuję tylko miejsca na nocleg na dzisiejszą noc. W okolicach Harbor, możecie zrobić ze mną, co zechcecie. Piszcie w DM, jeśli wchodzicie w to.”

Do tweeta dołączone było zdjęcie nagiego mężczyzny z wielką emotikoną przyklejoną do twarzy, by nikt nie mógł go rozpoznać. Mężczyzna ze zdjęcia był dokładnie w moim typie, miał ciało twinka. Miał świetną sylwetkę, a jego skóra była jak skóra kilkumiesięcznego dziecka, gładka i czysta.

Gdybym nie był teraz taki zmęczony, wysłałbym prywatną wiadomość do @ashtonxxx, ale że chciałem odpocząć, postanowiłem nie zostawiać mu wiadomości na koncie. Najpierw po prostu wszedłem na konto Ashtona, zakładając, że to jego imię, nacisnąłem przycisk obserwowania i włączyłem powiadomienia, by wiedzieć o jego kolejnych tweetach. Oczywiście, nie odpuszczę go sobie, może następnym razem go zaproszę, bo sądząc po jego wpisie sprzed trzech godzin, było tam już mnóstwo publicznych odpowiedzi akceptujących jego zaproszenie.

Przewijanie mojego konta alter zajęło mi kilka minut, aż zdrętwiały mi dłonie, więc wyłączyłem komórkę i z powrotem wsunąłem ją do kieszeni.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 2: Rozdział 1: Wykopany - Ojciec | StoriesNook