languageJęzyk
Strona główna/Dominujący/Ojciec/Rozdział 07: Pas startowy

Rozdział 07: Pas startowy

Autor: Winston. W29 maj 2025

Zie

Ashton był cicho w samochodzie. Wyglądał na tak uzależnionego od książki, którą wcześniej czytał, że do tej pory nie był w stanie jej zamknąć. Przerwał czytanie dopiero wtedy, gdy samochód się zatrzymał. Wyjrzał przez okno i zmarszczył brwi.

– Gdzie jesteśmy? – zapytał, zastanawiając się, dlaczego nie widzi naszego apartamentu.

– Sheri Lee, będę modelował ich produkty – odpowiedziałem i wysiadłem z samochodu. Ashton poszedł za mną; objąłem go ramieniem, gdy ruszyliśmy w stronę hali, gdzie miał odbyć się pokaz mody. Po wejściu natychmiast zauważyłem organizatora wydarzenia. Zbliżając się do niego, przykleiłem do twarzy uśmiech.

– Panie Mendez, dziękujemy za przyjęcie naszego zaproszenia – powiedział organizator, uśmiechając się do mnie z radością. Ja tylko kiwnąłem głową w odpowiedzi. Organizator przeniósł wzrok na mojego towarzysza i spojrzał na mnie pytająco.

– A kim jest ta osoba towarzysząca? – zapytał.

– To jest Ashton. Chcę, żeby dostał miejsce dla VIP-ów – odparłem.

– Oczywiście, przydzielimy mu miejsce dla VIP-ów – odpowiedział organizator z uśmiechem i pożegnał się.

– Będę za kulisami, skarbie. Po prostu podążaj za organizatorem, a on pokaże ci twoje miejsce – poinstruowałem Asha. W odpowiedzi tylko skinął głową.

Kiedy wszedłem za kulisy, niektórzy modele byli już przygotowani i tylko czekali na swój sygnał. Byłem trochę podekscytowany tym, jakie bokserki założę dziś wieczorem. Gdy wszedłem do garderoby, zobaczyłem Sheriego, homoseksualnego projektanta bielizny, którą mieliśmy zaprezentować. Jego oczy zabłysły na mój widok; posłałem mu tylko uśmieszek.

– Panie Mendez, wiem, że pański grafik jest bardzo napięty, ale bardzo dziękuję za przyjęcie naszego zaproszenia – powiedział, jakby głos grzązł mu w gardle. Spojrzał na mnie tak pożądliwie, że wzbudziło to we mnie ogromne obrzydzenie. Nie lubiłem go. Był gruby i miał wielki brzuch. Zastanawiałem się, ilu modelom zrobił laskę w zamian za to, by zaprezentowali jeden z jego projektów.

Sheri Lee jest dość popularny w kraju, a wynagrodzenie za ten pokaz również jest całkiem dobre, więc możliwość założenia jednego z jego projektów to przywilej. Gdybym akurat teraz potrzebował pieniędzy, prawdopodobnie musiałbym wyruchać tego geja, zanim mógłbym założyć bokserki lub slipy, które zaprojektował.

– Co na siebie włożę? – zapytałem Sheriego, uśmiechając się do niego lekko.

– Och, kochanie, to najbardziej bajeczne i najdroższe majtki, jakie kiedykolwiek zaprojektowałem. – Mówiąc to, wyjął pudełko z szafki. Kiedy je otworzył, zobaczyłem artystycznie poskładany jockstrap.

Ja pierdolę! Założę się, że wszyscy zemdleją, padną i stracą przytomność, gdy zobaczą mnie w tym jockstrapie. Mój jędrny tyłek będzie całkowicie widoczny, by mogli do niego wzdychać. Chwyciłem jockstrap leżący w pudełku i rozłożyłem go; materiał bielizny był tak cienki, że mój kutas byłby w pewien sposób zauważalny.

– Przebierz się – rozkazał mi Sheri. Bez wstydu odpiąłem guzik przy rękawie i zrzuciłem z siebie koszulę, po czym zdjąłem czarne spodnie, dając Sheriemu piękny widok na moje niemal nagie ciało.

– Cholera! Jest pan taki wielki, panie Mendez – skomentował Sheri i delikatnie dotknął mojego kutasa. Natychmiast odtrąciłem jego ręce.

– Przestań, Sheri, chyba że chcesz stracić klienta – zagroziłem mu. Wydawało się, że zrozumiał, o co mi chodzi, i ze zrezygnowaniem odsunął się na dystans.

– Chcę tylko czcić pana ciało. Wygląda pan niesamowicie smakowicie – odparł żartobliwie i opuścił pokój, wyglądając na przestraszonego. Zdjąłem ostatni fragment odzieży, który okrywał moją nagość, i zastąpiłem go jockstrapem. Stanąłem przed wysokim lustrem i uważnie obejrzałem swoje ciało. Widząc swoje odbicie, nie mogłem pozbyć się myśli, że dziś wieczorem otrzymam wiele nieprzyzwoitych propozycji.

Wszyscy modele nagle przerwali to, co robili, kiedy wyszedłem z pokoju ubrany jedynie w jockstrap. Niektórzy wręcz oblizywali usta, patrząc na mnie z pożądaniem. Ja tylko uśmiechnąłem się do nich szeroko i opuściłem garderobę.

Gdy wyszedłem, podeszła do mnie kobieta w swobodnej sukience. Diane, reżyserka pokazu, przedstawiła się i oznajmiła, że wyjdę na wybieg podczas finałowej sceny. Sheri miał rację mówiąc, że element ubioru, który miałem na sobie, będzie dzisiejszym gwoździem programu.

– Dwadzieścia sekund i pańska kolej, panie Mendez – poinstruowała mnie Diane. Powiedziała mi nawet, w którym kierunku mam pójść, gdzie mam zapozować i do których z ważnych klientów powinienem mrugnąć i ich uwieść.

Chwilę później modele wrócili za kulisy. Stanąłem z boku, czekając na swój sygnał. Kiedy Diane podniosła kciuk, przybrałem wyraz twarzy, który zawsze pokazuję ludziom za każdym razem, gdy wychodzę na wybieg. Bez emocji wyszedłem i przespacerowałem się po wybiegu. Kiedy zobaczyłem pana Balthazara, dyrektora generalnego K & C, słynnej firmy odzieżowej, mrugnąłem do niego. Mrugnięcie zdawało się nie robić na panu Balthazarze wrażenia, ale wiedziałem, że w myślach zdziera ze mnie mój jockstrap. Nie znałem go osobiście, ale według mojego kuzyna, Rexa, pan Balthazar jest ukrytym biseksualistą i pewnego razu go do siebie zaprosił.

Gdy tak szedłem, wszyscy obserwowali mnie w ciszy i z pożądaniem. Kiedy dotarłem na środek wybiegu, gdzie siedzieli VIP-owie, zobaczyłem Ashtona, ale tylko uśmiechnąłem się pod nosem na widok tego, jak pochyla się i czyta książkę. Poważnie? Czy on czyta książkę na pokazie mody? Czyżby w ogóle nie zafascynowali go ci wszyscy mężczyźni, ubrani tylko w bokserki i slipy, spacerujący tuż przed nim? „Jesteś niesamowity, Ash” – pomyślałem, obracając się i wracając tą samą drogą.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 8: Rozdział 07: Pas startowy - Ojciec | StoriesNook