Ashton
Agustinowi naprawdę się to podobało, zdołał nawet zaszydzić i zaśmiać się z mojej obecnej sytuacji. Nie jest mi, kurwa, zimno, a może trochę jest, ale jestem pewien, że powodem moich dreszczy była myśl, że pistolet, który trzymał Agustin, wciąż celował w moje plecy, do kurwy nędzy.
Trzymam się tylko myśli, że Joe nie chciał mnie skrzywdzić, to znaczy nie zrobiłem mu nic, by zwabił mnie tuta






