Elara
Roztrzepałam swoje miękkie fale, po czym zebrałam je w niski kucyk. Moja czarna sukienka wisiała luźno na ramionach, bo nie mogłam dosięgnąć suwaka. Spojrzałam w lustro ze smutnym wyrazem twarzy. Nie cieszyłam się na to, co miało nadejść. Nigdy nie lubiłam Vespery, a jej czyny po tym, jak Kaelen i ja w końcu się zaakceptowaliśmy, niczego nie zmieniły. Może i jej wybaczyłam i dałam szansę na






