Przeczesałem dłońmi włosy, spoglądając na akta na biurku. W tej chwili nie potrafiłem wyciągnąć sensu z tych raportów. Alfa sąsiedniej watahy miał się tu zaraz pojawić, by omówić nasz wspólny problem z łowcami.
Vorax był kompletnym palantem przez cały dzień, odkąd zostawiłem Elarę samą w jej mieszkaniu. Najwyraźniej uważał, że bycie z nią jest w tej chwili ważniejsze niż bezpieczeństwo watahy. Czę






