Obudziło mnie słońce wpadające przez okno i głośne chrapanie. Zajęło mi chwilę, by przypomnieć sobie, gdzie jestem. Spoglądając w bok, zobaczyłam Daxa śpiącego z głową odchyloną do tyłu. Chrapał głośno, a jego klatka piersiowa unosiła się i opadała; usiadłam cicho. Całe moje ciało bolało.
Wspomnienia poprzedniej nocy wróciły gwałtownie. Wzięłam głęboki wdech, podwijając rękawy swetra Lilithii, co






