Josh przyjrzał się uważniej i był świadkiem przerażającego zdarzenia – samobójstwa dziewczyny. Był tak zszokowany, że aż wyprostował plecy.
„O nie! Ona…” – wykrzyknął Josh, zrywając się na równe nogi i rzucając przekleństwami.
Hugh, który czytał gazetę, czekając, aż pierogi będą gotowe, zmarszczył brwi i skarcił go: „Dlaczego ciągle przeklinasz? Gdzie twoje maniery?”
Przerażony Josh odepchnął tele






