Zachary instynktownie odwrócił głowę i wpatrywał się w drzwi sąsiedniego pokoju. Reakcja zajęła mu nietypowo dużo czasu. Obserwował, jak drzwi powoli i ze skrzypieniem się otwierają. Wiał silny wiatr; wiatr z głośnym hukiem otworzył drzwi ich pokoju.
Wydawało się, jakby ktoś powoli pociągał za drzwi sąsiedniego pokoju. Otworzyły się one do około jednej trzeciej i zatrzymały się.
Zachary zamarł. Dr






