Para z tylnego siedzenia wpatrywała się prosto w niego. Wyglądali na pozbawionych życia i bladych, zupełnie jakby byli martwi od bardzo długiego czasu. Zgadza się, wyglądali tak, jakby od bardzo dawna byli trupami.
Kierowca nagle przypomniał sobie miejsce, z którego ich odebrał. To było gdzieś w pobliżu niedokończonego budynku na ulicy Cyprysowej. W nocy nie funkcjonował tam żaden biznes, nie było






