Twarz Belli spuchła, a ona sama zakryła ją dłońmi z bólu. Po policzkach popłynęły jej łzy. Alex i Sarah zbiegli się czym prędzej, aby gorączkowo ocierać włosy i twarz córki z zupy.
„Jak mogłaś być tak niezdarna i wylać Belli na głowę rosół?!” – krzyknął ze złością Alex.
„A czy ty nie kopnąłeś wieszaka, uderzając Bellę?” – odkrzyknęła Sarah, równie rozzłoszczona.
Bella otarła łzy i wyjęczała: „Prze






