Dla Frankiego ta dwudniowa podróż służbowa była niczym koszmar. Sam nie wiedział, jakim cudem może mieć takiego pecha.
Po żenującym incydencie w łazience wreszcie się położył i zamierzał odpocząć. Niestety, w momencie gdy miał się przewrócić na drugi bok, sofa pod nim załamała się.
Na czole Gavyna z pulsowaniem zarysowały się żyły. "Daj spokój! Wiem, że nie masz żadnych ukrytych intencji. Po prost






