Mąż Claire jęknął, z tępym wyrazem twarzy chwycił Claire i zaczął ciągnąć ją w stronę mostu…
Nieszczęścia zdarzały się nieuchronnie. Gdy tylko mieli skoczyć z mostu, jakiś pojazd podjechał z zawrotną prędkością i zatrzymał się obok nich.
Mała sylwetka wyskoczyła z samochodu i, wciąż biegnąc, rzuciła talizmanem.
„Szuu!”.
Pojawiły się zielone płomienie, którym towarzyszyło kilka przeraźliwych wrzask






