Grace miała złe przeczucia. Nie kłopotała się podziękowaniami i pośpieszyła na górę.
Zapukała do drzwi. Wszyscy członkowie rodziny mieli posępne twarze, z których wyzierało niezadowolenie.
Starszy mężczyzna siedział na kanapie, kaszląc gwałtownie, jakby brakowało mu tchu.
Tymczasem starsza pani podała mu herbatę i klepała go po plecach, ocierając łzy.
Jednak Grace nie dbała o takie rzeczy. To, co






