Lilly z początku miała trudności ze zrozumieniem tego, ale dość szybko wszystko pojęła.
"Miałeś do tej dziewczyny jakieś urazy? Dlaczego wciąż na nią celowałeś?" – zapytała z niedowierzaniem.
"Nie. Mówiłem ci. To był tylko żart! Nie sądziłem, że ludzie w internecie doleją oliwy do ognia!" – wykrzyknął duch karmy.
Wszyscy wygadywali kłamstwa, jakby to była prawda…
Duch z haremu parsknął z drwiną. "






