Duch karmy w końcu zrozumiał, że Lilly nie była zwykłym dzieckiem.
Złe duchy za nią pracowały dla niej!
Co za koszmar.
Tak zaciekle stawiał opór, ale teraz kulił się w kapitulacji. "Będę mówił".
Duchy wokół dziecka zmieniły swoje pozycje.
Lilly odsunęła się na bok i sięgnęła do kieszeni po cukierka.
Grupa duchów kręciła się w pobliżu i czekała, aż przemówi.
"..."
Duch karmy stłumił narastające w n






