Lilly jadła arbuza, kiedy zauważyła, że wszyscy się żegnają. Uniosła głowę: „Hę?”
Dlaczego już wracamy?
Nie chciała iść do domu…
Lilly straciła okazję, żeby zaczepić Grace, a raczej straciła szansę, by porozmawiać z nią o lalce.
Jonas rzucił: „W porządku, do widzenia”.
Z lekkim uśmiechem założył czarny garnitur ozdobiony wykwintnymi, lśniącymi diamentami – strój, który emanował stonowaną, a zaraze






