Lalki wystawione na zewnątrz sklepu wyglądały normalnie, ale stawały się tym straszniejsze, im dalej zapuszczali się w głąb.
Wewnątrz pracowni przybrały jeszcze bardziej upiorny wygląd. Zwłaszcza te o bladych twarzach, okrągłych rumieńcach na policzkach oraz lalki samurajów z w połowie ogolonymi głowami i koczkiem na czubku.
Styl każdej lalki był niezwykle realistyczny.
Gdy szklane drzwi pracowni






