Lilly podeszła do stołu i wzięła szklankę. Następnie powoli popijała napój.
Bryson natychmiast przypomniał sobie o Jean, patrząc na małą dziewczynkę rozkoszującą się sokiem.
Usiadł na pobliskim krześle i zapytał nieco zawahany głosem: – Lilly, czy w naszym świecie jest dużo duchów?
Wciąż pamiętam, jak 14 lipca widziałem Jean, moją zmarłą młodszą siostrzyczkę. Powiedziała mi tej nocy kilka rzeczy.






