Blake kucał na dachu celi i patrzył na łysego mężczyznę przez stalowe kraty.
„Wygląda na faceta po czterdziestce. Poza tym, nieszczególnie różni się od innych mężczyzn w średnim wieku. Czy on naprawdę jest tak wybitnym praktykiem?”
– Czy panna młoda-duch w nawiedzonym domu to twój pomysł? – zapytał Blake.
Łysy zawahał się przez chwilę. Następnie uniósł głowę, by spojrzeć na Blake'a. – Ty i ta mała






