Uśmiech na twarzy Lilly stopniowo zgasł.
– Nie przynoszę pecha, jestem obdarzona łaską! – wykrzyknęła Lilly, zagryzając wargę.
Anthony pogładził Lilly i uspokoił ją: – Tak, Lilly jest dzieckiem urodzonym pod szczęśliwą gwiazdą.
Z lodowatym wyrazem twarzy zażądał: – Kto odpowiadał za organizację sali? Wyrzućcie stąd tych oszustów!
Personel był tak przerażony chłodem Anthony'ego, że nikt nie śmiał p






