Hugh załatwiał swoje sprawy w gabinecie, kiedy Jack poinformował go, że ktoś go szuka.
– Kto to taki? – zapytał Hugh.
Jack odpowiedział: – Nie mam pewności, ale twierdzi, że jest z departamentu wojskowego i że sprawa dotyczy Panienki.
Hugh zmarszczył brwi. Ktoś z departamentu wojskowego?
Natychmiast pomyślał o nadprzyrodzonej sile Lilly, która pozwalała jej gołymi rękami łamać barierki i wywijać m






