Wyraz twarzy Harry'ego posępniał. Poczuł się zakłopotany, gdy Rebecca straciła panowanie nad sobą w obecności jego krewnych.
Lydia dalej dolewała oliwy do ognia. "Dlaczego się zdenerwowałaś, kiedy coś zasugerowałam? Jeśli nie chcesz, żebyśmy poddawali ci pomysły, to po prostu to powiedz! Nie zapominaj, że pracowałaś kiedyś w supermarkecie. Może w ciągu ostatnich kilku lat miałaś na tyle szczęścia,






