Conri
W końcu nadszedł dzień, w którym możemy uznać naszą małą Przeznaczoną za swoją, i przez cały dzień uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Te ostatnie kilka miesięcy było dla mnie i Evandera trudne, ale to perspektywa, że w końcu będziemy mogli połączyć się z Umayzą, trzymała nas przy życiu. Wiem, że warto było czekać.
W pierwszych tygodniach po naszym wyjeździe unikaliśmy wizyt w Akademii za wszel






