Jazzy
"Argos, Kobal" – woła Lotus, a obaj robią kilka kroków naprzód.
"Miejcie oko na tego kretyna; jeśli otworzy jadaczkę, macie moje pozwolenie, żeby mu ją zamknąć" – rozkazuje. "A tobie, Alfo, radzę z nimi nie zadzierać; utrą ci nosa, jeśli zajdzie taka potrzeba."
Gdy Lakota ponownie siada, przenoszę uwagę z powrotem na moich gości.
"Kto odpowie na moje pytanie? Dlaczego przyjechaliście tu tera






