Josy
Minął rok, odkąd zjawili się rodzice Jazzy, a mimo to wszyscy wciąż myślą, że mogą pojawić się w każdej chwili. Kocham członków naszego Stada, ale zaczyna mnie irytować fakt, że wszyscy uważają, iż nie potrafię o siebie zadbać. Przy pierwszym znaku kłopotów połączę się z Jazzy przez więź, a ona i Tychon rzucą wszystko, by ruszyć mi na pomoc.
Słyszę dzwonek u drzwi, odwracam się i mówię: "Prze






