Romano
– Ivan, Malik – krzyczy nad moim ramieniem, a po kilku sekundach słyszę za sobą tupot biegnących stóp.
– Wujku Mano, obudziłeś się – słyszę krzyk Ivana, zanim czuję, jak oplata ramionami moją nogę, a Malik obejmuje drugą.
– Obaj za tobą tęsknili, Mano – mówi Mój Mały Anioł.
Kładę dłoń na jej policzku, by spojrzeć jej w oczy, i czuję iskry przebiegające wzdłuż mojego ramienia; jej oczy rozsz






