Romano
Argos puka do drzwi, otwierając je. „Szukam ochotników do sprzątnięcia bałaganu po wczorajszej nocy” – mówi, idąc w naszą stronę, a ja uśmiecham się, gdy Ivan i Malik odwracają się do Josy po pozwolenie.
„Idźcie, ale lepiej słuchajcie wujka Argosa, bo następnym razem będzie musiał zrobić to sam” – mówi.
W chwili, gdy drzwi się za nimi zamykają, przyciągam ją w ramiona, by ją pocałować – to






