Josy
Zanim ona zdąży odpowiedzieć, on kontynuuje: „Z takimi młodzikami”. Quinn wybucha śmiechem, a obaj samce wpatrują się w Mano. Chowam twarz w jego piersi, ale chyba i tak widzą, że pękam ze śmiechu. „Romano, od czasu do czasu sama zadaję sobie to pytanie. Prawdę mówiąc, nie są tacy źli. Po prostu myślę, że zapomnieliśmy podać im lekarstwo” – odpowiada Lakota.
Słyszę, że wszyscy się śmieją, i c






